
Architekt Aldo van Eyck (ur. 1918) krytykował dążenia projektantów do szukania „idealnego" rozwiązania problemów architektonicznych, bazującego zwykle na ich europocentrycznej orientacji i wartościach typowych dla klasy średniej. Skłaniał się ku swobodniejszym poglądom, według których w konstruowanej przestrzeni należało pozostawić w organizowaniu wnętrz wolną rękę użytkownikom i mieszkańcom.
Herman Hertzberger (ur. 1932) zastosował podobną koncepcję w biurowcu dla Centraal Beheer, firmy ubezpieczeniowej w Apeldoorn. Budynek składa się z modułowych segmentów, zakomponowanych na planie linii prostych, choć w sposób nieregularny. W efekcie wewnętrzna przestrzeń składa się z wielu małych wnętrz, gdzie pracownicy mogą po swojemu ustawiać meble, wyposażenie i rzeczy osobiste. Stworzona w ten sposób aranżacja ma zadziwiająco przyjazny charakter, zupełnie inny od formalnego porządku, jaki panował w wielu innych wnętrzach biurowych.

Herman Hertzberger, Centraal Beheer, Apeldoorn, Holandia. 1973
W budynku biurowym, który Hertzberger zaprojektował dla firmy ubezpieczeniowej Centraal Beheer, architekt odstąpił od koncepcji otwartego planu biura na rzecz zorganizowania przestrzeni w formie zbliżonej do „komórkowej". Modułowe platformy czy galerie na różnych poziomach rozmieszczone są w zawiły, ciągle zmieniający się wzór. Ponad tysiąc pracowników biurowych ulokowanych jest w taki sposób, że każdy z nich ma swoje własne miejsce, które może według własnego życzenia umeblować i wyposażyć w rzeczy osobiste w taki sposób, aby stworzyć komfortową przestrzeń pozbawioną sztywności i ograniczeń.
Żródło: John Pile "Historia Wnętrz", wyd. Arkady 2000















